Obligacje skarbowe: spokojniejszy model, który też ma haczyki
Detaliczne obligacje skarbowe kupisz przez internet lub w oddziale banku. Wyjaśniamy, jak naliczane są odsetki i co dzieje się przy wcześniejszym wykupie.
Obligacje skarbowe mają opinię najspokojniejszego miejsca na oszczędności w Polsce i w dużej mierze słusznie. Problem pojawia się wtedy, gdy ktoś kupuje dziesięcioletnie obligacje indeksowane inflacją, a po dwóch latach potrzebuje pieniędzy na remont albo samochód. Okazuje się wtedy, że wcześniejszy wykup kosztuje, a część naliczonych odsetek przepada. Spokój nie oznacza braku zasad. Te zasady trzeba znać przed zakupem.
Jak działają obligacje detaliczne
Detaliczne obligacje Skarbu Państwa mają nominał 100 zł i kupuje się je przez serwis internetowy prowadzony przez PKO Bank Polski lub w oddziałach banków będących agentami emisji. Oferta zmienia się co miesiąc, a parametry nowych serii ogłasza Ministerstwo Finansów. Najkrótsze obligacje trzymiesięczne mają stałe oprocentowanie. Roczne i dwuletnie bywają oprocentowane zmiennie, w oparciu o stopę referencyjną NBP. Czteroletnie COI i dziesięcioletnie EDO są indeksowane inflacją: w pierwszym roku oprocentowanie jest stałe, a w kolejnych latach wynosi inflację CPI plus stałą marżę. Istnieją też serie rodzinne dostępne dla osób pobierających świadczenie 800+, z dłuższym okresem i wyższą marżą.
Odsetki, kapitalizacja i podatek
W obligacjach COI odsetki są wypłacane co roku na rachunek, więc dają regularny dochód. W EDO odsetki są kapitalizowane, czyli dopisywane do kapitału i od następnego roku same zarabiają, a całość wypłacana jest dopiero przy wykupie. Od odsetek pobierany jest 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych, potrącany automatycznie przez agenta emisji, więc nie trzeba go samodzielnie rozliczać w PIT-38. Wyjątkiem są obligacje kupione w ramach IKE lub IKZE, które przy spełnieniu warunków ustawowych mogą być zwolnione z tego podatku albo opodatkowane inaczej. To jedna z niewielu legalnych dróg, by realnie podnieść zysk z tego samego instrumentu.
Haczyki, które psują wynik
- Opłata za przedterminowy wykup pobierana od każdej obligacji. Jest pomniejszana tak, by nie przekroczyć naliczonych odsetek, ale może je pochłonąć prawie w całości.
- Indeksacja inflacją działa w obie strony. Gdy inflacja spada do niskiego poziomu, oprocentowanie COI i EDO też spada, a w kolejnych latach mogą wygrywać obligacje o stałej stopie.
- Opóźnienie indeksacji. Oprocentowanie w danym roku zależy od inflacji z miesiąca sprzed okresu odsetkowego, więc nie nadąża idealnie za bieżącymi cenami w sklepach.
- Brak płynności rynkowej. Obligacji detalicznych nie sprzedasz na giełdzie, możesz je tylko przedterminowo wykupić u emitenta lub zamienić na nowe w ramach konwersji.
Na naszej platformie zestawiamy serie obligacji obok siebie i liczymy, ile zostanie z odsetek przy wykupie po roku, trzech latach i w terminie zapadalności, przy różnych scenariuszach inflacji. Pokazujemy też, jak rozłożyć zakup na kilka serii o różnych terminach, żeby nie zamrażać całej kwoty w jednym instrumencie. Ryzyko niewypłacalności Skarbu Państwa uważa się za niskie, ale nie jest ono zerowe, a realna wartość pieniędzy zależy od inflacji, na którą nie mamy wpływu. Parametry każdej serii zawsze sprawdzaj w aktualnym liście emisyjnym.
- Obligacje indeksowane inflacją chronią siłę nabywczą przede wszystkim wtedy, gdy trzymasz je do terminu wykupu.
- Wcześniejszy wykup wiąże się z opłatą, która może zjeść część naliczonych odsetek.
- Od odsetek płacisz 19% podatku od zysków kapitałowych, chyba że obligacje są w IKE lub IKZE.
Odkładanie decyzji też jest decyzją. Zacznij od demo
Sprawdź na koncie demo, jak zachowuje się rynek i Twój plan, zanim zaryzykujesz własne pieniądze. Gdy będziesz gotowy, otworzysz rachunek w kilku krokach.